Trolling szczupakowy w maju

Szczupaki w maju – trolling szczupakowy

Maj to dla mnie prawdziwe rozpoczęcie sezonu. Po paru miesiącach przerwy od łowienia szczupaków jestem stęskniony i spragniony nowych doznań. Dlatego co roku planuje co najmniej tygodniowy wyjazd w poszukiwaniu moich ulubionych, zębatych drapieżników. Ponieważ nie lubię monotonii, zawsze wybieram nowe miejsce w nadziei na odnalezienie upragnionego eldorado. Czytaj więcej →

Okonie upodobały sobie jaskrawe odmiany zieleni

Okonie na wiosnę lubią duże przynęty

Wspólnie z Marasem po weekendzie majowym na Bugu i Narwii mieliśmy spory niedosyt szczupakowy. W poszukiwaniu majowych mamusiek wybraliśmy się trochę dalej na malownicze jeziorko, w którym wiemy, że mieszkają ryby powyżej 120cm. Czytaj więcej →

Starorzecze Narwii

Majówka 2016 na Bugu i Narwii

Jak co roku 1 maja otworzyłem sezon na przyujściowym odcinku Bugu. Miałem dziwne przeczucie, że to będzie wyjątkowa majówka i padną ładne ryby. Podczas kwietniowego rekonesansu na Bugu namierzyłem kilka ciekawych miejsc, w których do tej pory jeszcze nie łowiłem. Dodatkowo opowieści miejscowych o łowionych tam szczupakach rozbudziły moją wyobraźnię i dawały nadzieję na przyzwoite ryby. Czytaj więcej →

Leszcz 3,5kg złowiony na rzece Bug

Rekonesans przed majówką 2016 na Bugu

Mając wolny weekend postanowiłem zrobić rekonesans przed majówką. Celem wyprawy były okonie. Do tej pory poza łowieniem spod lodu łowiłem je na Bugu tylko jako przyłowy. Wyjątkowa była majówka w 2013 roku. Wysoka woda przyniosła ze sobą duże ilości średniego okonia. Łowiliśmy po kilka sztuk na głowę dziennie w przyłowach szczupakowych. W pozostałych latach okonie trafiały się pojedynczo. Nigdy się na nie nie nastawiałem, a najmniejsze gumy jakich używałem to 9cm. Tym razem zabrałem ze sobą nowy model wędziska okoniowego oraz trochę mniejszych przynęt 5-6cm. Czytaj więcej →

majówka na bugu i narwi

Majówka na Bugu i Narwii

Majówka jest dla mnie świętem. Co by się nie działo nie wyobrażam sobie, żebym nie pojawił się nad wodą. Od lat pierwszy dzień sezonu, na prawdziwe drapieżniki, spędzam na moim ulubionym odcinku Bugu pod Warszawą. Wstyd się przyznać ale przez pierwsze 4 miesiące roku byłem nad wodą tylko 5 raz i w dodatku nie złowiłem żadnej ryby. Takiego sezonu nie miałem od lat. 1 maja nie miałem żadnych oczekiwań co do wielkości ryb, chciałem w końcu zrelaksować się nad wodą i poczuć przyjemne merdanie na kiju. Czytaj więcej →

Szczupak na monster sluga z verticala

Savage Gear Monster Slug – zabójcza jaskółka nie tylko do verticala

Moja przygoda z monsterami zaczęła się pewnego bardzo powolnego dnia na Rugii. Była pełnia a ryby żerowały tylko na przełomie dnia i nocy. W ciągu dnia nic praktycznie się nie działo. W takich sytuacjach zazwyczaj eksperymentuje i testuje nowe przynęty. Tak było i tym razem. Czytaj więcej →

Dorsz z Rugii

Rugia dzień 9 – ostatnie wypłynięcie: rekordowy okoń i dorsze

Ostatniego dnia nie mieliśmy dużo czasu na wędkowanie. O godzinie 14 musieliśmy spłynąć z wody, żeby wrócić do domu o w miarę przyzwoitej porze. Do ostatniej chwili liczyliśmy, że uda nam się przekroczyć magiczną barierę 50cm w wymiarze okonia. Czytaj więcej →

Nowy 3D Line Thru Trout to numer jeden na wielkie szczupaki

Savage Gear – sprawdzone nowości na duże drapieżniki

Firma Savage Gear jak co roku do swojej oferty wprowadza całą gamę nowych przynęt. Część z nich miałem okazję już przetestować w zeszłym sezonie. Większość przynęt z poniższego zestawienia to pozycje, którymi warto się zainteresować. Są też perełeczki, które w nadchodzącym sezonie, każdy poważny spinningista, powinien mieć w swoim pudełku. Czytaj więcej →

Troć z rozpoczęcia sezonu na Inie

Rozpoczęcie sezonu trociowego na Inie

Wspólnie z Dzikusem sezon mieliśmy rozpocząć nietypowo, bo szczupakami, na Zalewie Szczecińskim. Według planów połowy mieliśmy rozpocząć od rana 2 stycznia. Po sylwestrze ciężko się nam było zebrać i z Warszawy wyjechaliśmy dopiero po pierwszej w nocy.  Byliśmy wyjątkowo zmęczeni, więc po drodze nie obyło się bez ponad godzinnej kimki na parkingu. Nad Zalewem pojawiliśmy się koło godziny 10 rano. Pogoda  jaką zastaliśmy na miejscu, wiatr wiejący do 80 km/h,  nie umożliwiała wyjścia na wodę. Na szczęście byliśmy przygotowani  sprzętowo do planu B, czyli wypadu nad trociową rzekę.  Czytaj więcej →

okoń jesienią

Rugia dzień 10 – jesienne łowy

Po prawie 3 miesięcznej przerwie znów pojawiliśmy się na wyspie marzeń.  Ponieważ w tym roku w połowie szczupaków osiągnęliśmy więcej niż moglibyśmy sobie wyobrazić, celem wyprawy było przekroczenie magicznej, garbusowej pięćdziesiątki. Czytaj więcej →