Leszcz 3,5kg złowiony na rzece Bug

Rekonesans przed majówką 2016 na Bugu

Mając wolny weekend postanowiłem zrobić rekonesans przed majówką. Celem wyprawy były okonie. Do tej pory poza łowieniem spod lodu łowiłem je na Bugu tylko jako przyłowy. Wyjątkowa była majówka w 2013 roku. Wysoka woda przyniosła ze sobą duże ilości średniego okonia. Łowiliśmy po kilka sztuk na głowę dziennie w przyłowach szczupakowych. W pozostałych latach okonie trafiały się pojedynczo. Nigdy się na nie nie nastawiałem, a najmniejsze gumy jakich używałem to 9cm. Tym razem zabrałem ze sobą nowy model wędziska okoniowego oraz trochę mniejszych przynęt 5-6cm. Czytaj więcej →

majówka na bugu i narwi

Majówka na Bugu i Narwii

Majówka jest dla mnie świętem. Co by się nie działo nie wyobrażam sobie, żebym nie pojawił się nad wodą. Od lat pierwszy dzień sezonu, na prawdziwe drapieżniki, spędzam na moim ulubionym odcinku Bugu pod Warszawą. Wstyd się przyznać ale przez pierwsze 4 miesiące roku byłem nad wodą tylko 5 raz i w dodatku nie złowiłem żadnej ryby. Takiego sezonu nie miałem od lat. 1 maja nie miałem żadnych oczekiwań co do wielkości ryb, chciałem w końcu zrelaksować się nad wodą i poczuć przyjemne merdanie na kiju. Czytaj więcej →

sum z Bugu 140+

Sumy na spinning – rozpoczęcie sezonu na Bugu

Bug jest dziką rzeką, na której przeważnie łowią dzicy ludzie. Sezon sumowy zazwyczaj zaczyna się tutaj pod koniec kwietnia, a kończy na początku lipca wraz z wybiciem ostatnich nadających się na patelnię kijanek.  Później, żeby złowić przyzwoitego wąsacza, trzeba mieć naprawdę dużo szczęścia. W tym roku było jednak inaczej.  Czytaj więcej →

gruby boleń

Majówka 2014 – wieczorowe bolenie

Do końca mojego wypadu majówkowego pozostało kilka godzin, a ja nie miałem jeszcze żadnego bolenia na rozkładzie. Dostałem info, że kilkanaście kilometrów powyżej miejsca gdzie się znajdowałem tłuką się bolenie. Miejscówkę dobrze znałem z lat poprzednich i często darzyła mnie rybami. Nie zastanawiałem się długo i w dwie godziny po telefonie byłem już na miejscu. Czytaj więcej →

Największy leszcz jakiego do tej pory złowiłem

Leszcze na spinning – Majówka nad Bugiem

Majówka to dla mnie tradycja i od lat spędzam ją na moim ulubionym odcinku Bugu.  W tym roku miałem do dyspozycji tylko dwa dni. Nie chciałem więc tracić czasu na dojazdy i zrezygnowałem z pobytu na działce znajdującej się niedaleko rzeki. Postanowiłem, że tym razem cały czas spędzę nad wodą. Czytaj więcej →

przyujsciowy odcineg Bugu

Triathlon na Bugu

Po ostatnim wypadzie nad Bug miałem niedosyt sandaczowy, toteż postanowiłem dać im jeszcze jedną szansę. Co więcej od 6dni trwał  sezon sumowy, a rapy nadal szalały na trącej się uklei. Plan musiał więc być ambitny.

Czytaj więcej →

boleń z bugu

Pierwsze spotkanie z Rapami

Moje wspomnienia sięgają roku 2011. Do wypadu przygotowywałem się pod kątem szczupaków, z uwagi na zbliżający się wielkimi krokami sezon i długo wyczekiwany weekend majowy. Pod wieczór ułożyłem wstępny plan wyprawy i przygotowałem sprzęt wędkarski, nie mogąc doczekać się ranka. Czytaj więcej →

majowy boleń

Majówka 2013 nad Bugiem – rozwinięcie

2 Maja obudziłem się o 15:00 i raczej nie był to dobry dzień na wędkowanie, więc postanowiłem trochę odpocząć. Pod wieczór na działkę dotarł Kamil. Ustaliliśmy, że następnego dnia na wodzie meldujemy się skoro świt i tak też zrobiliśmy. Powtarzamy moją trasę z pierwszego dnia łowienia, ale udaje nam się wydłubać tylko jednego wymiarowego szczupaka. Jest mocno pogryziony przez wydrę. To urocze zwierzątka ale niestety potrafią mordować szczupaki dla zabawy. Swoją drogą ktoś powinien pomyśleć o zapanowaniu nad ich liczebnością. Czytaj więcej →

rzeka Bug

Powrót nad Bug

Po ponad miesiącu nieobecności, kolejny raz udało się odwiedzić mój ulubiony odcinek Bugu.

Przed wyjazdem obdzwoniłem kolegów, którzy regularnie wędkują (zobacz) na tym samym odcinku i okazało się, że od jakiegoś czasu można fajnie połapać sandaczyki. Szału wielkościowego ponoć nie ma, ale sztuki po 3kg trafiają się regularnie. Czytaj więcej →

DSC_7112sm

Majówka 2013 nad Bugiem – wstęp

Tak wysokiej wody w Maju na Bugu jeszcze nie widziałem. Starorzecza i otaczające je łąki zamieniły się w jedną wartką rzekę. Szybki nurt, barowa pogoda oraz olbrzymi obszar na jakim mogła się schować ryba spowodowały, że 1 maja miałem całą rzekę tylko dla siebie. Sam miałem obawy przed tym, czy uda mi się złowić chociaż jedną rybę, ale klimat i zapach wody, który  przywołał piękne wspomnienia z minionych lat, nie pozwalały mi zostać na brzegu. Czytaj więcej →