zimowy szczupak z plytkiej wody

Zimowe szczupaki z płytkiej wody

Opublikowano 8 lipca 2015 przez Paweł Jankowski

Zima w tym roku traktuje nas z wyjątkową ulgą .Tak nie dawno był maj, a mamy już grudzień, ostatni miesiąc w kalendarzu spinningisty, dający szansę na złowienie szczupaka. Jest to czas szczególny, nie tylko ze względu na zbliżające się święta, ale także okres, w którym mamy szanse zmierzyć się z największymi drapieżnikami zamieszkującymi nasze wody.


miejsce żerowania zimowego szczupaka

Grudzień jest dobrym okresem na wyprawy wędkarskie. Potrzeba ogromnego samo zaparcia i silnej woli by udać się nad wodę. Warunki pogodowe potrafią skutecznie przesiać i odstraszyć amatorów sportu wędkarskiego . Przenikliwe zimno, wiatr i deszcz nie napawają optymizmem. Dla wielu wizja wyjazdu na ryby w takich warunkach to coś niewyobrażalnego i nie zrozumiałego. Dla tego wybierając się nad wodę, nie możemy zapomnieć o odpowiednim ubiorze. Najlepiej ubrać się na tak zwaną cebulkę , kilka warstw odzieży wierzchniej, najlepiej rozpinanej, tak byśmy mogli w łatwy i bezpieczny dla zdrowia sposób, regulować temperaturę ciała, w razie konieczności rozpinając jedną czy dwie warstwy w celu wyregulowania temperatury. Nie powinniśmy zapominać o rękawiczkach, czapce i termosie z gorącym napojem , który podczas kilku godzinnego połowu na pewno się przyda.
zimowe stanowisko szczupakow

Moim ulubionym miejscem do grudniowych łowów są zbiorniki szczupakowo-linowe. Płytkie z szeroko rozwiniętym pasem roślinność wynurzonej , w których głębokość nie przekracza 4 m. Takie łowiska przez większą część roku są całkowicie lub częściowo wyłączone dla spinningistów, ze względu na ilość roślinności podwodnej, uniemożliwiającej swobodne łowienie . Zimą gdy roślinność opadnie na dno i wykrystalizuje się woda, na takich zbiornikach zaczynają się spiningowe żniwa.
szczupak z płytkiej wody

Przez dłuższy okres czasu, wędkując na takich wodach, wypracowałem system , który pozwala mi na uzyskanie dobrych wyników, w możliwie krótkim czasie. Zaczynam wędkowanie przeważnie o świcie, obławiając najgłębsze miejsca łowiska. Z racji tego że jestem maniakiem wędkarskiej elektroniki, używam echosondy wyszukując atrakcyjnych miejsc. Działanie po omacku jest zdecydowanie trudniejsze i wymaga poświęcenia większej liczby godzin na poznanie i rozpracowanie łowiska. Wszelkie spadki ,dołki, górki są atrakcyjnym miejscem bytowania drapieżników, dla tego skrupulatnie i dokładnie je obławiam, licząc na złowienie wielkiego tłustego zimowego esoxa. Obłowienie takich bankowych setów, przynosi często ryby w pierwszych rzutach. W miarę upływu czasu, gdy na zegarku wybija południe, przesuwam się bliżej brzegu, by szukać ryb w okolicy głębokich trzcinowisk. Szczupaki w słoneczne zimowe dni lubią przemieszczać się za żerującą drobnica, zapędzając się w okolice brzegów. Przed zapadnięciem zmierzchu, wracam ponownie na głębokie partie wody, oczekując dobrego żerowania drapieżników wieczorową porą. Zimową porą największe szczupaki, potrafią dobrze brać w całkowitych ciemnościach, dla tego warto poświęcić trochę czasu i połowić po zmierzchu.

Po zmierzchu często biorą największe sztuki

Sprzęt do zimowego łowienia szczupaków, musi być mocny. Kij o długości od 2do 2,7 m, moc minimum 20 lb, w przełożeniu na gramy daje nam to 35-50, w końcu polujemy na wypasione ryby . Na kołowrotku nawinięta dobrej jakości plecionka 0,19, w kolorach jaskrawych, dla ułatwienia obserwacji. Przy połowach na płytkich łowiskach, do plecionki dowiązuję węzłem zderzakowym żyłkę o średnicy 0,30. Odcinek żyłki uzależniony jest od głębokości łowiska , tyle ile wynosi maksymalna głębokość łowiska to taki odcinek jest dowiązany. Wiele osób teraz zada sobie pytanie w jakim celu do plecionki dowiązywać żyłkę …. Odpowiedz jest prosta i ma swoje logiczne wyjaśnienie , zimą gdy woda jest krystalicznie czysta a łowisko ma małą głębokość, każdy najmniejszy szczegół jest ważny i może zaważyć na sukcesie. Tak przygotowany zestaw jest niewidoczny dla najbardziej czułych i cwanych esoxów , a co za tym idzie liczba brań podczas wyprawy diametralnie się zwiększy, dając nam szansę na spotkanie z tymi największymi. Za przypon służy mi fluorocarbon o grubości 0,70mm, długość przyponu minimum 50 cm. Musimy jednak zwrócić uwagę na drobnostki. Diabeł tkwi w szczegółach, dobrej jakości kółeczka łącznikowe, haki, kotwice, agrafki , przypony mogą zaważyć na sukcesie, a nic tak nie boli jak strata ryby.

Przynęty których używam podczas zimowego łowienia, są dużych rozmiarów, minimalna wielkość to 12 cm, a maksymalna no cóż , zimą żadna przynęta nie jest za duża. Z racji tego, że lubuję się w przynętach silikonowych, wybór i dostępność na naszym rynku jest ogromny. Uważam że w pudełkach nigdy nie powinno zabraknąć przynęt firmy Relax, Savage Gear, Manns, Daiwa, Berkley, Dragon. Moim zdaniem są to producenci, których oferta powinna trafić w gusta wszystkich wędkujących.

Nawet tej wielkości szczupakbez problemu zaatakuje 15cm gumę

Polując na zimowe szczupaki, możemy odłożyć małe przynęty na bok i skupić się na prezentacji i podaniu przynęt dużych. Jak już wspomniałem wcześniej, nie ma przynęt za dużych podczas zimowych połowów, 9 calowe kopyto, często jest atakowane przez najmniejsze szczupaki. Dla czego tak się dzieje ?? Odpowiedz jest bardzo prosta, szczupaki są leniwe, zimna woda i spowolniony metabolizm drapieżników na przedzimiu, zachęca je do zjedzenia jednego porządnego posiłku, który mogą zdobyć bez zbędnego uganiania się za obiadem. Duże przynęty uzbrajam w lekkie główki, od 5 do 10 gram. Ważnym aspektem zimowego łowienia jest podanie przynęty, powolne prowadzenie z długimi przerwami, imitujące chorą i osłabioną rybę przy samym dnie bardzo interesuje szczupaki. Prowadzenie w opadzie wykonuję poprzez unoszenie szczytówki, wprowadzając przynętę w majestatyczny, spokojny ruch, prowokujący drapieżniki do ataku. Zimą staram się dobierać kolorystykę tak, aby do złudzenia przypominała kolor naturalnego pożywienia. Idealną barwą jest tu kolor perłowy, z różnorodnymi dodatkami innego koloru na grzbiecie , brzuchu czy ogonie. Wędkarstwo spiningowe nie jest usłane gotowymi receptami , bywa tak, że trzeba się wielokrotnie napocić i na główkować, by osiągnąć pożądany rezultat.